Awokado- zdrowy zamiennik masła ..

Awokado- jako zdrowy zamiennik masła ..

Hej ! Dzisiaj postanowiłam zrobić notatkę o owocu, który tylko pozornie nazywamy warzywem – awokado. O jego właściwościach można by wiele mówić. Czy warto po nie sięgać ? Zobaczymy ! :)

Zazwyczaj Polacy sięgają po pospolite owoce, takie jak np. jabłka, powszechnie występujące w Polsce, lub banany, pomarańcze, wiśnie i truskawki. Ale o tym owocu prawie wszyscy zapomnieli. Nie można tak ! Spróbujcie choć raz jak smakuje awokado, możecie pokochać jego smak, ale też znienawidzić, wszystko zależy od Was..

Awokado i jego wartości odżywcze:

- Ma bardzo dużo potasu, więcej niż banany, aż o 35% !

-Ma szerokie właściwości przeciwzapalne.

-Zawiera błonnik, przez co nieźle zapycha i pozwala Nam na niepodjadanie w ciągu dnia. Ponadto utrzymuje sprawne działanie układu trawiennego.

-Zawiera kwas oleinowy, więc pomaga obniżyć poziom cholesterolu we krwi.

-Jeśli dodamy je do ulubionej sałatki, to składniki odżywcze będą lepiej wchłaniane, np. beta-karoten w marchwi w połączeniu z awokado pozwoli na lepsze wchłanianie przeciwutleniaczy.

-Witamina E, omega- 3 i tłuszcze nienasycone w awokado regulują pracę serca.

-Dostarcza kwas foliowy. Badania wykazały, że ludzie, którzy mają dietę bogatą w kwas foliowy znacznie rzadziej chorują na choroby serca i są mniej narażeni na wystąpienie udaru - niż ci, którzy spożywają go w niewielkich ilościach. Obniża również ryzyko wad wrodzonych.

Ponadto awokado pozwala na lepszą pracę mózgu, więc pobudza nasze szare komórki do myślenia.

Przepisy na dania z awokado:

Kanapki

Dzięki dodaniu awokado do naszego śniadania, zwyczajne, nudne kanapki staną się kopalnią wielu składników odżywczych.

Wystarczy rozdrobnić awokado z dodatkiem soli i ulubionych przypraw, a także z czosnkiem i oliwą z oliwek, może być też odrobina sosu sojowego. Tak przygotowaną pastą smarujemy nasze kanapki. Ja nazywam to ” zielonym masełkiem” :)

Sałatka z mango i awokado: ( przepis zaczerpnęłam ze strony pomidoribazylia.blogspot.com ) Dziękuję ! :)

SKŁADNIKI:
garść rukoli
garść sałaty lodowej
1/2 mango
1/2 awokado
1/2 kulki mozzarelli light
pestki wydrążone z 1/3 granatu
miodowy winegret: 1 łyżeczka miodu, 1,5 łyżeczki octu winnego, 4 łyżeczki oliwy

Rukolę i sałatę rozłożyć na talerzu. Awokado, mango i mozzarellę pokroić w cienkie plasterki i ułożyć na sałacie. Posypać pestkami granatu.
Do filiżanki wlać miód i dodać ocet, wymieszać. Dolać olej i wymieszać ponownie do połączenia składników. Przygotowanym sosem polać sałatkę.

 Guacamole:

-2 dojrzałe awokado, obrane
 -2 łyżki soku z cytryny lub limonki
 -1 mały ząbek czosnku, drobno posiekany i posypany solą
 -2 łyżki drobno pokrojonej cebuli
 -1 – 2 łyżeczki pikantnego sosu tabasco

-1/3 małego pęczka kolendry, posiekane listki
-1/2 czerwonej papryczki chilli, drobno posiekanej
 -4 łyżki oliwy z oliwek
 -1 pomidor, pokrojony w drobną kostkę
 - sól do smaku 

Przygotowanie: Rozgnieć widelcem awokado z sokiem z cytryny i czosnkiem. Dodaj resztę składników i wymieszaj. Dopraw do smaku i podawaj z chipsami nachos lub tortillą.

Chłodnik z awokado:

-2 dojrzałe awokado
 -1 łyżka oliwy z oliwek
- 2 młode szczypiorki wraz z cebulką pokrojone w plasterki
 -1/2 litra bulionu warzywnego
- sok z 1 limonki
- 70 ml płynnej śmietanki 12%

Wykonanie:
Rozgrzać oliwę w rondelku i poddusić szczypiorek wraz z cebulką przez 5 minut, aż się zeszkli, ale nie zarumieni. Dodać bulion, zagotować i doprawić ewentualnie delikatnie solą i pieprzem. Zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem przez 10 minut. Ostudzić. Do blendera włożyć obrane awokado pokrojone w kawałki, sok z limonki i ostudzony bulion. Zmiksować na jednolitą masę, pod koniec dodać śmietankę. Schładzać w lodówce pod przykryciem, minimum przez 1 godzinę.

Znalazłam przepisy w internecie, więc nie są mojego autorstwa ! Wybrałam te, które najbardziej mnie zainteresowały. Smacznego ! :)

Buziaki, Ola !.

Produkty, których należy unikać i ich zamienniki !

Produkty, których należy unikać !

Lista  niezdrowych przekąsek, które powinniśmy wyeliminować ze swojej diety jest bardzo długa. Ale tym wszystkim produktom należy powiedzieć STOP !

A to dlaczego ?

Wiele ludzi uznaje teorię: Moja dieta jest w porządku, nie solę zbytnio potraw i ograniczam cukier w daniach, ale nie odmówię sobie pysznych słodyczy i czekoladek. Jestem również smakoszem fast-foodów.

Niektórzy nie powiedzą nawet tak, a myślą, że zdrowo się odżywiają. Nie zdają sobie sprawy, że cukier i sól, które rzekomo ograniczają znajdują się w wielu potrawach, które jedzą na co dzień. Jednak wszędzie znajdą się te niezdrowe, sypkie przyprawy. Aby jednak zmniejszyć  ich ilość w codziennej diecie trzeba skończyć ze wszystkim co tłuste, kaloryczne i wysoko przetworzone.  Poniżej przedstawię, te produkty, które powinniście ograniczyć ze swojego dziennego menu, gdyż zawierają za dużą ilość niezdrowych węglowodanów, cukrów prostych i tłuszczów trans, które sprzyjają otyłości, cukrzycy, nadwadze i wielu innym chorobom.

1. Alkohol: Bomba pustych kalorii. Sprzyja tyciu i mija się z celem spożywanie go podczas odchudzania czy poprawnej diety. Powoduje tworzenie się mięśnia piwnego, czyli zbędnej tkanki tłuszczowej na brzuchu.

2. Nutella: Tak, to pyszne smarowidło, które używamy do kanapek, ale też do ciast i ciasteczek oraz wielu innych wypieków. W reklamach jest ona przedstawiana jako zdrowa przekąska na śniadanie. Ale to mija się z celem ! 1/4 nutelli to olej palmowy, a w połączeniu z białym pieczywem to już bomba kaloryczna. !.Pomyślcie trochę, nutella od otwarcia potrafi nie zepsuć się przez wiele dni. Jak dużo tam musi być chemii, którą trujemy swój organizm ! . Dobrym zamiennikiem tego smarowidła może być np. wafel ryżowy, cienko posmarowany masłem orzechowym, wyłącznie własnej produkcji.

3. Pączki i ciastka z kremem: Chyba każdy z Was wie, że pączki są smażone i wręcz topią się w oleju. Dlatego osoby na diecie nie mogą sobie na nie pozwolić. Kremy do ciast są zazwyczaj przekładane masą na bazie margaryny, a więc niezdrowego tłuszczu trans. Dlatego trzeba z tych tuczących przysmaków zrezygnować ! Łatwo mówić, co ? Ja zastępuję je zbożowymi ciasteczkami, słodzonymi miodem i  staram się, aby były domowej roboty.

4.Dania z Mc’ Donalda: Frytki, hamburgery, hot-dogi, nuggetsy i wiele innych. Mają panierkę, która jak gąbka chłonie olej, dzięki temu świetnie odkładają się w tkankę tłuszczową. Ponadto są smażone na głębokim tłuszczu. Bomba kaloryczna gotowa !. Od czasu do czasu można zastąpić te niezdrowe potrawy np. domowymi frytkami i sałatką. Wtedy wiemy, że jemy wyłącznie produkt bez konserwantów.

5.Chipsy: Są one zmorą większości ludzi. Często, będąc w sklepie widzę, jak ładują do koszyków kilka paczek chipsów. Podobnie jak dania z Mc’ Donalda są smażone na głębokim tłuszczu. Mają w swoim składzie wiele środków chemicznych i ulepszaczy smaku, powodujących, że są chrupiące i świeże przez długi czas. Ponadto ostre chipsy zawierają posypki, które nasilają objawy trądziku. Ja z powodzeniem zastępuję je cienko pokrojonymi ziemniakami, które smażę lub piekę. Później posypuję ziołami i solą ( może być himalajska). Jeśli chcecie mogą być także chipsy owocowe. Pycha ! :)

6.Słodycze: Zawierają wiele ulepszaczy smaku, barwników, konserwantów i chemii. Trudno nam całkowicie wykluczyć je z diety. Przyzwyczajenie do słodyczy to nałóg, jak palenie papierosów. Myślę więc, że od wszystkiego można się uzależnić.

Zastąpić je można:

- Bakaliami

-Miodem

-Suszonymi owocami

- Owocami

-Jogurtami

-Musli

- Domowymi ciastkami  zbożowymi bez cukru

- Kisielami

- Galaretkami

- Musami owocowymi

- Koktajlami

Itd..

 

7.Biała mąka: Białe pieczywo, ryż i  mąka to produkty, które należy zastąpić. Ciemna mąka razowa jest dużo zdrowsza od białej. Pamiętaj, aby w twoim jadłospisie nie zabrakło brązowego ryżu i pieczywa.

 

Oto tylko kilka produktów, które są bardzo niezdrowe i niekorzystnie wpływają na nasz organizm. Jest ich naprawdę o wiele więcej. Myślę, że poradzicie sobie z wyeliminowaniem ich z diety. 

Ola :)

Balsam do ust Alterra, czyli odżywka do słabych, krótkich rzęs ! :)

Balsam do ust Alterra, czyli odżywka do słabych, krótkich rzęs.

Cześć drogie dziewczynki ! Dziś post o tym, co może uczynić na Waszych rzęsach zwykły balsam do ust z Alterry. Po nim rzęsy stają się: grubsze, dłuższe, ciemniejsze, zdrowsze i ogólnie ładniejsze. Niedawno sama zakupiłam sobie tą pomadkę i jestem ciekawa, jakie będą rezultaty jej używania na moich rzęsach. Wiele dziewczyn już wypróbowało ją i do dziś cieszą się z efektów. Także warto spróbować, bo jak na coś tak wspaniałego warto wydać 5 zł :) I oczywiście stosujcie ją także na usta ! :)

Niektóre dziewczyny zauważyły takie rezultaty:

- rzęsy są grubsze, dłuższe, ciemniejsze, ładniejsze  i gęstsze.

- po kuracji tym balsamem zauważycie, że łatwiej jest aplikować na nie tusz.

- zauważycie wzmocnienie rzęs i brwi.

-brwi łatwiej będzie regulować.

- staną się bardziej nawilżone i szybciej rosną.

Nie martwcie się, mimo tego, że pomadka zawiera wyciągi z rumianku, to nie rozjaśni wam rzęs.

A wy używacie tą pomadkę ? Bo jestem ciekawa czy zauważycie rezultaty takie jak w/w.

A tu film dotyczący owego balsamu :)

Pozdrawiam, Ola :)

Wieczorna rutyna- czyli moja pielęgnacja twarzy:)

Wieczorna rutyna- czyli moja pielęgnacja

Hej ! Zawsze robiłam notki na temat pielęgnacji ogólnie, a nigdy nie mówiłam Wam, co ja robię wieczorem.  Otóż teraz właśnie się tym zajmę i opowiem troszkę. Więc do dzieła ! :) 

Twarz:

1 krok: Najpierw przystępuję do dokładnego oczyszczenia twarzy. W tym celu myję cerę mydełkiem siarkowym. Wykonuję okrężne ruchy, omijając okolice oczu. Bardzo uważam na te miejsca, ponieważ gdy dostanie się Wam choć odrobina piany, to później bardzo szczypie. Więc uwaga ! :)

2 krok: Teraz myję twarz żelem oczyszczającym przeciw zaskórnikom z Garniera, seria Czysta Skóra. Dla niektórych ten zabieg może się okazać zbędny, ale ja go używam, ponieważ bardzo dobrze oczyszcza mi skórę, pozostawiając ją gładką i jedwabiście miękką. Ale korzystam z niego 2-3 razy w tygodniu, gdyż zawiera mikrogranulki, wykonujące naszej cerze peeling. A więc pamiętajcie o tym, aby nie używać go codziennie. 

3 krok: Maseczka. Jej nie używam codziennie, ale raz w tygodniu. Wszystko zależy jaką macie cerę, problemową czy też nie. Bo jeśli jesteście posiadaczkami tej pierwszej, to radziłabym korzystać z niej tylko raz, a jeżeli nie to możecie odżywiać i rozpieszczać skórę twarzy kiedy chcecie. Ja preferuję maseczki domowej roboty, ale jeżeli jesteście leniuszkami to równie dobrze możecie skorzystać z tych gotowych, kupnych.

- Maseczka z miodu:  Mieszam łyżkę miodu z kilkoma kroplami mleka, opcjonalnie może być też cytryna. Wmasowuję tę mieszankę w skórę i pozostawiam na 10 minut. Po tym czasie zmywam ją i cieszę się promienną, gładką cerą. Polecam.

 

- Jeśli jesteście uczulone na miód, albo zwyczajnie nie macie ochoty jej robić, czy też nie przypadła Wam ona do gustu skorzystajcie z maseczki z  jabłka. Szatkujecie je i nakładacie na twarz. Na oczy możecie położyć plastry ogórka. Po kilku minutach zmywacie. I już :)

- Możecie skorzystać z prostego sposobu, który polega na masowaniu twarzy mlekiem albo jogurtem. Też pomaga i jest skuteczna w walce z trądzikiem.

- Maseczka z aspiryny na trądzik, nazywana też eliksirem piękna. Świetnie zwalcza krosty i uspokaja pryszcze. Okazuje się, że aspiryna działa nie tylko przy przeziębieniu i grypie, ale ma też świetnie na wygląd :). Ja rozgniatam 3-4 tabletki aspiryny na proszek i dodaje łyżeczkę wody. Tylko uważajcie, aby nie dać jej za dużo, bo z was spłynie. Musi powstać gęsta papka, którą nakładamy na twarz i zmywamy po 20 minutach. Cieszymy się cudowną, gładką cerą i zmniejszonymi niedoskonałościami cery. A tu film, odnośnie owej maseczki: 



- Maseczka drożdżowa na trądzik- Mieszasz ok. 1/4 część drożdży piekarskich z łyżeczką letniego mleka. Powstaje papka, którą nakładasz na twarz. Zmywasz po 10 minutach. Możesz stosować ją codziennie.

Trochę za bardzo się rozpisałam w sprawie maseczek, które regularnie stosowane przyniosą super efekty. Ale przed zrobieniem takiej maseczki warto zrobić test uczuleniowy. Posmarujcie głównym składnikiem maseczki dłoń. Jeśli pojawi się zaczerwienienie bądź opuchnięcie, w żadnym wypadku nie używajcie jej na twarz.

-  4 krok: Tonik – Ja używam w tym celu wody różanej lub zwyczajnej przegotowanej wody z kilkoma kroplami cytryny. Przemywam cerę wacikiem kosmetycznym i już ! 

- 5 krok: Olejek jojoba- Wystarczy kilka kropli na całą twarz. Malutka buteleczka tego olejku starczy na rok. 

Po wykonaniu wszystkiego, co jest związane z twarzą przystępuję do opieki nad rzęsami, brwiami i oczami :)  

 

1 krok: Najpierw przykładam do oczu wyciągnięte z lodówki łyżeczki. Nie sprzyja to szczególnie ich wyglądowi, ale mi poprawia samopoczucie.Wtedy mam je takie świeże i nie czuję się ospała.

2 krok: Teraz przykładam do oczu wacik zwilżony miętową herbatą, albo jakąś ziołową, ale nie rumiankiem, bo ta herbatka ma rozjaśnia rzęsy.

3 krok: Teraz smaruję rzęsy wazeliną i olejkiem arganowym. Są po tym dłuższe, mocniejsze i wyglądają zdrowiej.

4 krok: Teraz smaruję brwi olejkiem kokosowym.

Usta

Teraz odnośnie mojej pielęgnacji ust. Więcej możecie się dowiedzieć czytając moje wcześniejsze wątki.

1 krok-Peeling: Ja wykonuję go cukrem, robiąc okrężne ruchy. 

2 krok-Odżywienie: Wklepuję w usta miód pszczeli. Zmywam po 5 minutach.

3 krok- podwójne odżywienie: Ja wkładam między wargi plaster cytryny bądź pomarańczy.

4 krok- Nawilżenie: Ja wklepuję w usta nawilżający balsam, albo własny, albo sklepowy. Mój przepis na piękne, zmysłowe usta to połączenie wazeliny, olejku: arganowego, jojoba i kokosowego i kremu nivea. 

To chyba koniec mojej wieczornej pielęgnacji. A czego wy używacie ? Może się zainspirujecie moją notką.. Pozdrawiam, Ola :)

Szampony acid balance stapiz i sleek line z jedwabiem !

 Szampony acid balance stapiz i sleek line z jedwabiem  !

No a więc dziś będzie notatka  o szamponach, które obecnie używam :) Jakieś pół godziny temu dostałam paczkę,  w której właśnie znajdowały się owe szamponiki. Sleek line z jedwabiem już miałam, a acid balance niestety nie. Ale teraz mam okazję je wypróbować. Kiedy już umyję włosy szamponem stapiz acid balance to powiem Wam, jak sprawuje się na mojej czuprynce :) 

1) Szampon sleek line z jedwabiem:  bardzo dobrze sprawował się na moich długich, blond włosach. Miałam po nim jedwabiście gładkie i czyste włosy. Nie powodował on u mnie przetłuszczenia. Miał delikatny zapach, tak jak jedwab w płynie. Polecam.

2)  Szampon acid balance, firmy stapiz: Zakochałam się w jego przepięknym zapachu. Jest taki mocno winogronowy, trochę landrynkowy. Konsystencja szamponu jest bardzo gęsta, więc myślę, że będzie wydajny. Jeśli umyję włosy tym szamponem to dam Wam znać, jak sprawował się na mojej czuprynie :) 

Musicie koniecznie wypróbować te szampony i dać mi znać, czy są odpowiednie dla waszych włosów. Ola :)

Co jeść by mieć piękne, bujne włosy ?

Dieta na piękne, bujne włosy !

Każda z Nas, niezależnie od wieku marzy o pięknej, zdrowej, bujnej czuprynie. Ale nawet gdybyśmy wydawały krocie na świetne kosmetyki, które są tak barwnie reklamowane w telewizji, to bez odpowiedniej diety nici z naszych długich, lśniących włosów. Wiele osób myśli, że jeśli łykną kapsułkę, w której rzekomo są wszystkie składniki odżywcze, dostarczą organizmowi tego, co jest jemu potrzebne. Ale jest to błędny tok myślenia. Owszem czasami takie suplementy pomagają, ale lepiej zdrowo się odżywiać. Tylko przez odpowiednią dietę doczekamy się cudownych włosów. Poniżej przedstawię Wam kilka wskazówek, które włączone do diety dadzą po sobie znać:

1) Ciemnozielone warzywa, takie jak brukselka, jarmuż, sałata, kapusta, brokuły, seler naciowy, cukinie czy szpinak. Warzywa te zawierają zdrowy dla włosów magnez, żelazo i witaminę C. Wspomniane witaminy są niezbędne do produkcji sebum, zaś niedobór żelaza powoduje wypadanie włosów. Te zielone przysmaki są niskokaloryczne, ale świetnie nadadzą się na przekąskę w ciągu dnia, np. z dipem.  Składają się z naturalnego barwnika, zwanego chlorofilem, który pomaga oczyszczać organizm z toksyn. Niestety nie każdy z Nas lubi owe warzywka. Jest na to sposób. Można je przemycić w różnych daniach, albo przygotować owocowo-warzywny soczek. W ten sposób nasz organizm będzie obfitował w składniki odżywcze, a my będziemy się cieszyć z świetnej czupryny.

2) Fasola gotowana- przyspiesza wzrost włosów, ze względu na to, że zawiera dość dużo żelaza i protein, które dostarczane do organizmu dadzą świetne efekty.

3) Orzechy- znacząco wpływają na kondycję włosów, ponieważ zawierają cynk, kwasy omega- 3, selen i kwasy rozpuszczalne w tłuszczach. Jeśli będziesz je regularnie spożywać twoja czupryna stanie się lśniąca i gęsta. Najlepsze są orzechy laskowe, włoskie, migdały, orzechy nerkowca.

 

4) Mięso drobiowe- Zarówno kurczak, jak i mięso z indyka zawierają spore ilości protein, stanowiących podstawowy budulec włosa. Wegetarianie zastąpią je białkiem zwierzęcym, które znajdzie się w ciecierzycy, soczewicy, cieciorce, kaszach itd.

5) Jajka- niezależnie czy gotowane, smażone czy w koszulkach, albo w jakiejkolwiek innej postaci. Zawierają bardzo wiele składników odpowiedzialnych za wzmocnienie włosów i ich wytrzymałość oraz grubość. Są bogate w pełnowartościowe  białko oraz witaminy A, D i z grupy B.   Ale jeżeli z natury macie cienkie włosy nie oczekujcie jakiś wielkich efektów.

Jednak uważajcie na jajka oznaczone numerem 3. Takie pochodzą od kur stłoczonych w w klatkach i żywiących się paszą z antybiotykami.

6) Ciemne pieczywo oraz brązowy ryż- Każdy pewnie wie, że biały ryż i białe pieczywo są dla nas niezdrowe, a w nadmiarze tuczące. Zamiast tego możemy jednak jeść pełnowartościowe, ciemne pieczywo i brązowy ryż, z którego możemy przyrządzić naprawdę smaczne dania. Do dzieła ! :)

7) Przetwory mleczne z niską zawartością tłuszczu- Jogurty, kefiry, mleko, maślanki, twarogi, sery dostarczają wapń oraz białko, bez których nasze włosy nie rosną prawidłowo.

8) Jagody i borówki- Są źródłem ogromnej ilości przeciwutleniaczy. A dieta bogata w przeciwutleniacze doskonale wpływa na kondycję zarówno skóry, jak i włosów. Witamina C, która się w nich znajduje jest odpowiedzialna za dobre ukrwienie naszej skóry głowy. Te cudne owoce są również bogate w selen i cynk, a więc w pierwiastki dla włosów najcenniejsze.

9)Oliwa z oliwek- Świetna na włosy, odżywia je i nawilża. Bogata w witaminy A,D,E a także K. Sprawia, że są gładkie i lśniące. Powinna być tłoczona na zimno i ekologiczna. Ja dodaję ją do sałatek, na przemian z olejem lnianym. Można nią smarować kanapki zamiast masła. Polecam. Dużo lepsza alternatywa dla niektórych produktów.

10)Pestki dyni- Zawierają cały pakiet potrzebnych włosom kwasów tłuszczowych, cynku i biotyny.

11) Marchewka- zawiera beta-karoten i zachowuje odpowiedni poziom nawilżenia skóry głowy i włosów. Zawiera witaminę A.

12) Słonecznik i zboża- Są odpowiedzialne za wzrost włosa, bo mają dużo witaminy E. Ale pamiętaj, że dym tytoniowy wypłukuje z organizmu witaminę E.

13) Woda ! - chyba się nie zdziwiłaś słysząc to ? Przecież człowiek składa się w ok. 70 % z wody. Dostarczajmy ją organizmowi !

Ale również: 

•    Zarodki pszenne,
•    Soja,
•    Płatki owsiane,
•    Otręby pszenne.

Co warto unikać ?

Oto jest pytanie ! Unikaj papierosów, cukrów w nadmiarze, wielu produktów zbożowych i mocno słodkich owoców.

Dobra dieta nie tylko poprawi wygląd twojej czupryny, ale zapobiegnie wszelkim problemom związanym z włosami.Pamiętaj, aby uważać na to co jesz, ale również wprowadzić do swojej diety w/w produkty. Na pewno zauważysz poprawę swej czupryny !

Możesz oczywiście przyjmować suplementy diety, ale pamiętaj, że zdrowe, zbilansowane posiłki to podstawa cudownych włosów !

Miłego dnia życzę ! :)

Buziaki Ola :)

Cała prawda o aparatach ortodontycznych !

Cała prawda o  stałych aparatach ortodontycznych !

Cześć dziewczyny ! Już dawno chciałam zrobić notatkę o aparacie ortodontycznym , ponieważ sama jestem jego posiadaczką. O aparatach na zęby można by długo gawędzić, ale ja opowiem Wam o nich krótko i na temat. Chcę obalić mity dotyczące ich noszenia i wszystkiego co jest z nimi związane.

Także widzicie zęby w aparacie ortodontycznym ładnie wyglądają, ale trzeba je mieć dobrane do wyglądu twarzy.

No i co ja mam Wam na początek powiedzieć ? nie wiem od czego zacząć ! Tyle mam w głowie myśli. A więc może najpierw powiem trochę o poszczególnych  wizytach u ortodonty.

1) wizyta:  Na pierwszej wizycie ortodonta sprawdza w jakim stanie są twoje zęby. Mówi czy musisz mieć stały aparat czy ruchomy (jeśli masz małą wadę zgryzu).Często jest tak, że rozmawiasz z lekarzem o swojej wadzie zgryzu i o tym, co chciałbyś zmienić oraz o całym przebiegu leczenia i kosztach, jakie są z nim związane. Czasami obowiązkowo trzeba usunąć jakiegoś zęba, mnie to na szczęście nie spotkało. Jeżeli  wszystkie twoje ” kiełki ” są idealnie zdrowe, bez próchnicy i niczego innego   to pobiera odcisk szczęki. Ale tego się nie bój ! Też przez to przeszłam. Polega to na wprowadzeniu kolorowego plastiku z masą (miało konsystencję jak plastelina) do jamy ustnej i przytrzymania  na uzębieniu. ” Pasta ” ta szybko zastyga, więc nie martw się, że będziesz pół godziny siedzieć z ” tym czymś ” w buzi. Smaczne to nie jest, ale da się przeżyć, ja miałam o zapachu  egzotycznych owoców.  Po tym zabiegu ortodonta daje Ci skierowanie na  pantomogram ( zdjęcie używane w stomatologii) oraz zdjęcie profilowe głowy. I na tym kończy się pierwsza  wizyta w gabinecie ortodontycznym.  

2) wizyta: Na drugiej wizycie lekarz ortodonta zakłada Tobie aparat na zęby. Pocztą pantoflową krążą plotki, że to przeokropnie boli. I wiecie co ? Też dałam się na to nabrać. ALE nie bójcie się tego zupełnie. To nic nie boli.  Tu trzeba być tylko wytrwałym i przesiedzieć godzinę z buzią rozwartą do granic możliwości. My sobie tylko leżymy, a ortodonta zakłada nam aparacik. Najpierw jednak trzeba dokładnie oczyścić zęby. Należy wytrawić szkliwo specjalnym kwasem fosforowym, w niebieskim kolorze ( ee kwaśne ). Można dodatkowo pokryć powierzchnię zębów lakierem z fluorem, który zmniejsza ryzyko rozwoju próchnicy. Potem na każdy ząb z osobna przyklejane są zamki. Po umieszczeniu na zębach wszystkich elementów, stosowana jest lampa polimeryzacyjna, dzięki której klej się utwardza. Później łączy się je dobranym przez lekarza metalowym łukiem. Następnie ortodonta zakłada ligatury, potocznie zwane gumkami. Kiedy aparat zostanie założony wykonywana jest dokumentacja fotograficzna i przeprowadzenie dokładnego instruktarzu, co do higieny jamy ustnej. I koniec ! :)

Ps: Często odbywają się 3 wizyty. Są po prostu rozłożone w czasie. Jednak zdarza się, że są również dwie. Zależy to od gabinetu i ortodonty. Ja opisałam jak działo się w moim przypadku, u Was może być inaczej.

   

Odczucia po założeniu aparatu są różne :   Po kilku lub kilku godzinach od założenia aparatu pojawia się nieprzyjemne uczucie napięcia na zębach, które może utrzymywać się przez kilka dni. Z dnia na dzień uczucie napięcia maleje aż jest niezauważalne. Podobny stan pojawia się po niemal każdej wizycie kontrolnej. Dlatego nie martwcie się !  Głowa do góry :) to nic strasznego. 

Teraz trochę o tym, co mamy jeść po założeniu aparatu :)

Po założeniu aparatu, powinniśmy uważać na twarde pokarmy, a to dlatego, że zęby są wtedy delikatne i wyczulone. Ja miałam problem z gryzieniem i jadłam same papki ;) Ale to zależy tylko od Was, jak jesteście odporni na ból.

Unikajcie:

- mordoklejków

-toffi

-krówek

-ciągnących słodyczy

-migdałów

-orzechów

-sucharków

-gumy

       

I wszystkich innych, ciągnących i twardych rzeczy.

Wskazane jest jedzenie miękkich pokarmów, tj:

- kisiel, np. z sokiem owocowym

- budyń

-jogurty

-shake

-zmiksowane owoce

-zupy

-chłodniki

- starte jabłko

- wszelkiego rodzaju musy

-makarony

-kasze np. kuskus z cynamonem mmm :)

itd.

Rozdrabniajcie sobie większe i twardsze pokarmy, tak jak jabłka czy kotlety, bo łatwiej Wam będzie je zjeść :)

Trochę o mówieniu z aparatem :

Niektórzy skarżą się na to, że plują przy wymawianiu niektórych wyrazów, szczególnie z literą „r”. Wszystko zależy od ułożenia aparatu na zębach. Może się jednak pojawić seplenienie, czego ja też nie zaznałam.

Jak długo trwa leczenie ? 

To jedno z najczęściej zadawanych pytań. Leczenie trwa ok 1,5- 2 lat. Wizyty u ortodonty odbywają się  raz na 4-5 tygodni.

Higiena jamy ustnej:

Musicie pamiętać aby myć zęby częściej i starać się je czyścić po każdym posiłku. Jednak jeśli nie macie na to czasu to myjcie je 3 razy dziennie. Są do tego specjalne pasty na dzień i na noc. Płuczcie zęby płynem do płukania ust. Stosujcie szczoteczki z wyciorkiem i krótkie do przednich zębów. To tyle.

Koszt aparatu:

Cena aparatu waha się za 1 łuk ok. 1500 zł.

Wizyta kontrolna: 

Ceny wizyt kontrolnych są różne, wahają się w granicach 80-150 zł. U mnie jest to 80 złotych, ja chodzę do gabinetu w Świnoujściu. Po takiej wizycie utrzymuje się „ściągnięcie” zębów, ale ból mija za jakiś czas.

Aparat retencyjny:

Aparat retencyjny nosimy tuż po aparacie stałym. A to dlatego, że utrzymuje on zęby w stanie, w jakim były. Retainery nosimy kilka lat, w nagłych przypadkach nawet do końca życia.

 

Jak widzicie pielęgnacja zębów z aparatem  jest trochę skomplikowana, koszty dość wysokie, a leczenie długie, ale warto się trochę pomęczyć dla pięknego uśmiechu, rzędu białych zębów.

Całuski, Ola :) :) :)

Perfumy bruno banani magic woman- recenzja

 Perfumy bruno banani magic woman- recenzja

                                          

Te perfumki to po prostu hit ! Urzekły mnie swoim cudownym zapachem. Bardzo mi się spodobały. Długo utrzymują się na skórze i są najbardziej odpowiednie na lato. Uzależniłam się od nich. Oto opis:

Bruno Banani Magic Woman to zmysłowy, owocowo – kwiatowy zapach, który ucieleśnia magiczny urok kobiecego piękna. Otwiera się świeżą, a przy tym elegancką kombinacją tonów arbuza, fiołków, męczennicy i czarnej porzeczki. Stopniowo przechodzi w owocowo – kwiatową, upojną mieszankę truskawek i konwalii. Zmysłowości perfumom Magic Woman dodaje sandałowe drzewo i piżmo, które tworzą podstawę zapachu.

Bądź prowokująca, piękna i wyjątkowa tak jak flakon, w którym perfumy Bruno Banani Magic Woman zostały skryte. Fioletowy kolor emanuje magicznym urokiem, który dopełnia kształt flakonu przypominający zmysłowe, kobiece linie. Zapach Magic Woman jest przeznaczony dla kobiet, które nie boją się ukazać swojej kobiecej broni.Dzięki zapachowi Bruno Banani Magic Woman będziesz gwiazdą wieczoru i nikt nie przejdzie obok ciebie obojętnie.

Ja bardzo lubię ten zapach i  flakonik jest piękny. Super. Polecam fankom delikatnych, kwiatowych zapachów  ! :)

 

Hugo Boss woman- perfumy recenzja

Hugo Boss woman- perfumy recenzja 

Mowa o tych perfumach :)

Perfumy hugo boss woman są świetne. Na skórze utrzymują się przez wiele godzin. Pachną przepięknie. Ja wyczuwam w nich nuty kwiatowe, ale  także wanilię, pomarańczę i mandarynkę.  A to opis producenta:

Zapach Hugo Boss Woman został wytworzony specjalnie dla kobiety pewnej siebie, odnoszącej sukcesy i nowoczesnej. Zachwyci Cię swoją elegancją i finezją. Składa się z kuszącej kombinacji egzotycznych owoców, takich jak pomarańcze, mandarynki i mango.

Delikatny i zmysłowy zapach Hugo Boss jest bardzo wyrafinowany i uwodzicielsko ujmujący. Z tym perfum każda kobieta staje się pewna siebie, elegancka i zniewalająca. Kombinacja niezwykłej świeżości i kobiecej intuicji jest bardzo pociagająca.

Boss Woman posiada po prostu wszystko, co każda kobieta potrzebuje. Doskonale nadaje się na każdą okazję. Czy to jest ważne spotkanie biznesowe, albo po prostu miły wieczór z przyjaciółmi. Ujmujący zapach wanilii, cedru i piżma trwa przez cały dzień. Hugo Boss jest idealnym dodatkiem dla Ciebie.

Zupełnie się z tym zgadzam i wraz z moją mamą jesteśmy fankami tych perfum. Za 50 ml mama zapłaciła 130 zł. Polecam :)