Wieczorna rutyna- czyli moja pielęgnacja twarzy:)

Wieczorna rutyna- czyli moja pielęgnacja

Hej ! Zawsze robiłam notki na temat pielęgnacji ogólnie, a nigdy nie mówiłam Wam, co ja robię wieczorem.  Otóż teraz właśnie się tym zajmę i opowiem troszkę. Więc do dzieła ! :) 

Twarz:

1 krok: Najpierw przystępuję do dokładnego oczyszczenia twarzy. W tym celu myję cerę mydełkiem siarkowym. Wykonuję okrężne ruchy, omijając okolice oczu. Bardzo uważam na te miejsca, ponieważ gdy dostanie się Wam choć odrobina piany, to później bardzo szczypie. Więc uwaga ! :)

2 krok: Teraz myję twarz żelem oczyszczającym przeciw zaskórnikom z Garniera, seria Czysta Skóra. Dla niektórych ten zabieg może się okazać zbędny, ale ja go używam, ponieważ bardzo dobrze oczyszcza mi skórę, pozostawiając ją gładką i jedwabiście miękką. Ale korzystam z niego 2-3 razy w tygodniu, gdyż zawiera mikrogranulki, wykonujące naszej cerze peeling. A więc pamiętajcie o tym, aby nie używać go codziennie. 

3 krok: Maseczka. Jej nie używam codziennie, ale raz w tygodniu. Wszystko zależy jaką macie cerę, problemową czy też nie. Bo jeśli jesteście posiadaczkami tej pierwszej, to radziłabym korzystać z niej tylko raz, a jeżeli nie to możecie odżywiać i rozpieszczać skórę twarzy kiedy chcecie. Ja preferuję maseczki domowej roboty, ale jeżeli jesteście leniuszkami to równie dobrze możecie skorzystać z tych gotowych, kupnych.

- Maseczka z miodu:  Mieszam łyżkę miodu z kilkoma kroplami mleka, opcjonalnie może być też cytryna. Wmasowuję tę mieszankę w skórę i pozostawiam na 10 minut. Po tym czasie zmywam ją i cieszę się promienną, gładką cerą. Polecam.

 

- Jeśli jesteście uczulone na miód, albo zwyczajnie nie macie ochoty jej robić, czy też nie przypadła Wam ona do gustu skorzystajcie z maseczki z  jabłka. Szatkujecie je i nakładacie na twarz. Na oczy możecie położyć plastry ogórka. Po kilku minutach zmywacie. I już :)

- Możecie skorzystać z prostego sposobu, który polega na masowaniu twarzy mlekiem albo jogurtem. Też pomaga i jest skuteczna w walce z trądzikiem.

- Maseczka z aspiryny na trądzik, nazywana też eliksirem piękna. Świetnie zwalcza krosty i uspokaja pryszcze. Okazuje się, że aspiryna działa nie tylko przy przeziębieniu i grypie, ale ma też świetnie na wygląd :). Ja rozgniatam 3-4 tabletki aspiryny na proszek i dodaje łyżeczkę wody. Tylko uważajcie, aby nie dać jej za dużo, bo z was spłynie. Musi powstać gęsta papka, którą nakładamy na twarz i zmywamy po 20 minutach. Cieszymy się cudowną, gładką cerą i zmniejszonymi niedoskonałościami cery. A tu film, odnośnie owej maseczki: 



- Maseczka drożdżowa na trądzik- Mieszasz ok. 1/4 część drożdży piekarskich z łyżeczką letniego mleka. Powstaje papka, którą nakładasz na twarz. Zmywasz po 10 minutach. Możesz stosować ją codziennie.

Trochę za bardzo się rozpisałam w sprawie maseczek, które regularnie stosowane przyniosą super efekty. Ale przed zrobieniem takiej maseczki warto zrobić test uczuleniowy. Posmarujcie głównym składnikiem maseczki dłoń. Jeśli pojawi się zaczerwienienie bądź opuchnięcie, w żadnym wypadku nie używajcie jej na twarz.

-  4 krok: Tonik – Ja używam w tym celu wody różanej lub zwyczajnej przegotowanej wody z kilkoma kroplami cytryny. Przemywam cerę wacikiem kosmetycznym i już ! 

- 5 krok: Olejek jojoba- Wystarczy kilka kropli na całą twarz. Malutka buteleczka tego olejku starczy na rok. 

Po wykonaniu wszystkiego, co jest związane z twarzą przystępuję do opieki nad rzęsami, brwiami i oczami :)  

 

1 krok: Najpierw przykładam do oczu wyciągnięte z lodówki łyżeczki. Nie sprzyja to szczególnie ich wyglądowi, ale mi poprawia samopoczucie.Wtedy mam je takie świeże i nie czuję się ospała.

2 krok: Teraz przykładam do oczu wacik zwilżony miętową herbatą, albo jakąś ziołową, ale nie rumiankiem, bo ta herbatka ma rozjaśnia rzęsy.

3 krok: Teraz smaruję rzęsy wazeliną i olejkiem arganowym. Są po tym dłuższe, mocniejsze i wyglądają zdrowiej.

4 krok: Teraz smaruję brwi olejkiem kokosowym.

Usta

Teraz odnośnie mojej pielęgnacji ust. Więcej możecie się dowiedzieć czytając moje wcześniejsze wątki.

1 krok-Peeling: Ja wykonuję go cukrem, robiąc okrężne ruchy. 

2 krok-Odżywienie: Wklepuję w usta miód pszczeli. Zmywam po 5 minutach.

3 krok- podwójne odżywienie: Ja wkładam między wargi plaster cytryny bądź pomarańczy.

4 krok- Nawilżenie: Ja wklepuję w usta nawilżający balsam, albo własny, albo sklepowy. Mój przepis na piękne, zmysłowe usta to połączenie wazeliny, olejku: arganowego, jojoba i kokosowego i kremu nivea. 

To chyba koniec mojej wieczornej pielęgnacji. A czego wy używacie ? Może się zainspirujecie moją notką.. Pozdrawiam, Ola :)

Za niedługo kolejne kosmetyki do cery trądzikowej ! :)

Cześć dziewczyny !

Na początku mojego wpisu chcę się Wam wytłumaczyć. Nie pisałam dzisiaj notki, ponieważ miło spędziłam czas z moją przyjaciółką i nie znalazłam chwili na wpisanie czegoś ciekawego na bloga. Jutro na pewno będę miała okazję na napisanie czegoś interesującego, gdyż za niedługo zakupię sobie ciekawe kosmetyki do cery trądzikowej, które nie zawierają chemii, której jak wiecie powinnyśmy unikać. Także czekajcie na nowy wpis, który już za jakiś czas zagości na moim blogu :)

Buziaki Ola :)